Drezno

Bywa tak czasami,że muszę wyjechać służbowo  do innego kraju.Tak było i tym razem.Musiałem jechać do Niemiec.Celem mojej wędrówki był Lipsk.Miły nocny spacer po Lipsku,to olbryzmia frajda,choć samo miasto zrobiło na mnie wrażenie wymarłego i zaniedbanego.Co innego Drezno,które miałem przyjemność zwiedzić w drodze powrotnej.


Spacer po Dreźnie zawsze jest przygodą.Przecież samo centrum miasta to perełka architektoniczna,mimo strasznych nalotów dywanowych podczas drugiej wojny światowej,zachowała się.



Spacer zacząlem przy gmachu opery nieopodal Elby.Swoje kroki pózniej kierowałem w stronę ZWINGERA ,w którym znajduję się galeria starych miestrzów,a tę zawsze dobrze jest zobaczyć.



Są tu dzieła Rafaela,Durera i wielu mistrzów,w tym Canaletta z okresu Drezdeńskiego i jego niemal fotograficzne obrazy.



Drezno to także przepiekne stare miasto,które niestety zderza się z architekturą komunistyczną,jeszcze wciąż obecną w życiu miasta.



Drezno to także promenada wzdłuż brzegów Elby.To ogrody,pałace oddalone nieco od centrum,to także przepiękna Szwajcaria saksońska. Jeśli macie chwilkę to podjedźcie.Naprwdę warto,tym bardziej,ze to tylko 100 km od granicy z Polską.





Komentarze