Ziemia Święta dzień pierwszy
Parę dni temu koleżanka w pracy napomknęła,ze miło wspomina pobyt w Ziemi Świętej.Szczerze mówiąc, ja się zakochałem w Izraelu i chętnie bym tam jeszcze wrócił.Moja przygoda z Izraelem zaczęła się pewnej listopadowej nocy,gdy przez Bratysławę wyleciałem do Tel Awiwu.Miałem być na miejscu 6 dni i tyle właśnie tam byłem.Swoja przygodę z tym niezwykłym miejscem rozpocząłem w Jerozolimie,a dokładniej w jej okolicach.Na pierwszy ogień poszła Góra Oliwna,z której pięknie widać panoramę Jerozolimy ze słynnym złotym meczetem,meczetem skały.Betfage-to pierwsze miejsce,gdzie byłem.Miejsce,z którego Chrystus na osiołku ruszył do Jerozolimy .Betfage znaczy tyle co drzewo figowe.Pełno tu tych drzew.Niestety widać także wysoki 7 metrowy mur oddzielający część żydowską Jerozolimy od arabskiej.Robi to przygnębiające wrażenie.
Wspinając się na górę oliwną musimy zauważyć kościół Pater Noster.To jedyny znany mi kościół nie posiadający dachu.za to posiadający setki tablic z modlitwa "Ojcze Nasz" w wielu językach swiata.Inspirujące miejsce.
Schodzac z Góry Oliwnej człowiek ma cały czas świadomość,ze droga po której idzie to jest ta sama droga po której dwa tysiące lat wcześniej szedł Chrystus.Tu nic się nie zmieniło jeśli idzie o wytyczenie tej drogi.
Z niej roztacza się wspaniała panorama miasta.
Schodząc natrafiamy na kościół Dominus Falvit.To własnie w tym miejscu Jezus zapłakał nad Jerozolima przepowiadając jej zniszczenie.Mineęo zaledwie 70 lat i jego przepowiednia się spełniła.Kościół jest naturalnie kościołem jak najbardziej współczesnym,jak większość w ziemi świętej.Kształt tego kościoła jest charakterystyczny -ludzkiej łzy.
Ogród Getsemani.Miejsce niezwykłe biorąc pod uwagę słowa wypowiedziane przez Jezusa w tym miejscu.Miejsce,które zmusza do myslenia.Obok kościół narodów i kamien,gdzie modlił się oblany krawym potem.
Siedem Bram Jerozolimy.O tym wie każdy.Jest tez ósma.Ale zamurowana.To muzułmanie zabezpieczyli się przed przyjściem mesjasza,który miał wkroczyć przez bramę.Zabezpieczyli także cmentarzem,aby przez takie miejsce nieczyste miesjasz z pewnościa nie przeszedł.Tę zamurowana bramę widać do dziś.Listopad w jerozolimie to czas,w którym jest ok 25 stopni,czyli lato.Idealna temperatura do zwiedzania,choćmy zatem dalej.Dojdziemy teraz do grobu matki Bożej.Z grobami w ziemi świętej jest tak,ze często jest ich więcej niż jeden.Tak tez jest z grobem matki Bozej,ale przyjmuje się,ze miejsce u podnóża Góry oliwnej jest jej grobem.
Po zejściu z góry Oliwnej wchodzimy w stare miasto.Podzielone na cztery część:ormiańską,żydowską,arabską i łacińską Najsłynniejsze miejsce,to słynna ściana płaczu.
Wąskimi uliczkami starego miasta dochodzimy do Wieczernika i Grobu Dawida.Ciekawostką jest to,ze to tak wazne dla chrześcijaństwa miejsce było do niedawna meczetem.Dopiero Jan Paweł II na mocy porozumienia z muzułmanami przywrócił to miejsce chrzescijanstwu.
Lekko zmęczeni kończymy pierwszy dzień pobytu w Izraelu.Ostatnim ,które odwiedzimy jest kościół zaśnięcia Marii Panny,z przepiekna hebanowa rzezba Maryji.
Ile emocji?Ile przeżyć?ile ciekawostek?Ile wiedzy?a to dopiero pierwszy dzień.I jak tu nie być zafascynowanym tym miejscem.
Wspinając się na górę oliwną musimy zauważyć kościół Pater Noster.To jedyny znany mi kościół nie posiadający dachu.za to posiadający setki tablic z modlitwa "Ojcze Nasz" w wielu językach swiata.Inspirujące miejsce.
Schodzac z Góry Oliwnej człowiek ma cały czas świadomość,ze droga po której idzie to jest ta sama droga po której dwa tysiące lat wcześniej szedł Chrystus.Tu nic się nie zmieniło jeśli idzie o wytyczenie tej drogi.
Z niej roztacza się wspaniała panorama miasta.
Schodząc natrafiamy na kościół Dominus Falvit.To własnie w tym miejscu Jezus zapłakał nad Jerozolima przepowiadając jej zniszczenie.Mineęo zaledwie 70 lat i jego przepowiednia się spełniła.Kościół jest naturalnie kościołem jak najbardziej współczesnym,jak większość w ziemi świętej.Kształt tego kościoła jest charakterystyczny -ludzkiej łzy.
Ogród Getsemani.Miejsce niezwykłe biorąc pod uwagę słowa wypowiedziane przez Jezusa w tym miejscu.Miejsce,które zmusza do myslenia.Obok kościół narodów i kamien,gdzie modlił się oblany krawym potem.
Siedem Bram Jerozolimy.O tym wie każdy.Jest tez ósma.Ale zamurowana.To muzułmanie zabezpieczyli się przed przyjściem mesjasza,który miał wkroczyć przez bramę.Zabezpieczyli także cmentarzem,aby przez takie miejsce nieczyste miesjasz z pewnościa nie przeszedł.Tę zamurowana bramę widać do dziś.Listopad w jerozolimie to czas,w którym jest ok 25 stopni,czyli lato.Idealna temperatura do zwiedzania,choćmy zatem dalej.Dojdziemy teraz do grobu matki Bożej.Z grobami w ziemi świętej jest tak,ze często jest ich więcej niż jeden.Tak tez jest z grobem matki Bozej,ale przyjmuje się,ze miejsce u podnóża Góry oliwnej jest jej grobem.
Po zejściu z góry Oliwnej wchodzimy w stare miasto.Podzielone na cztery część:ormiańską,żydowską,arabską i łacińską Najsłynniejsze miejsce,to słynna ściana płaczu.
Wąskimi uliczkami starego miasta dochodzimy do Wieczernika i Grobu Dawida.Ciekawostką jest to,ze to tak wazne dla chrześcijaństwa miejsce było do niedawna meczetem.Dopiero Jan Paweł II na mocy porozumienia z muzułmanami przywrócił to miejsce chrzescijanstwu.
Lekko zmęczeni kończymy pierwszy dzień pobytu w Izraelu.Ostatnim ,które odwiedzimy jest kościół zaśnięcia Marii Panny,z przepiekna hebanowa rzezba Maryji.
Ile emocji?Ile przeżyć?ile ciekawostek?Ile wiedzy?a to dopiero pierwszy dzień.I jak tu nie być zafascynowanym tym miejscem.






.jpg)



Komentarze
Prześlij komentarz