Obóz Gross- Rosen
Jedną z moich pasji jest historia. Lubię ją łączyc z podróżami. Jednym z miejsc, które niedawno odwiedziłem był obóz w Rogożnicy. Miesce strasznej pracy więżniów, wyjańczającej, pona siły. Pracy w kamieniołomach.
Groß-Rosen został założony latem 1940 roku na terenie jednego z majątków rodziny barona Albrechta von Richthofena. Pierwszy transport więźniów dotarł 2 sierpnia 1940, liczył sto osób, w tym 98 Polaków i 2 niemieckich kryminalistów. Do 1 maja 1941 obóz funkcjonował jako filia (AL GR) KL Sachsenhausen, następnie uzyskał status samodzielnego obozu koncentracyjnego (KL GR).
W latach 1941–1942 KL Groß-Rosen był niewielkim obozem pracy, którego więźniowie byli wykorzystywani przy wydobywaniu granitu z pobliskiego kamieniołomu. Z pracy więźniów korzystało również kilka firm niemieckich, wśród nich Siemens & Halske oraz Blaupunkt.
W 1944 roku KL Groß-Rosen stanął na czele potężnego imperium podobozów, na które składało się ponad sto placówek bardzo zróżnicowanych pod względem pełnionej funkcji. W tym okresie również Gross-Rosen było miejscem przerzutu dziesiątek tysięcy więźniów z obozów ewakuowanych na wschodzie, przy zbliżającym się froncie. Marsz śmierci wyruszył z Gross-Rosen w lutym 1945 r., obóz został wyzwolony przez Armię Czerwoną 14 lutego 1945.
Więźniowie ginęli w obozie z wyczerpania pracą, z chorób, z wycieńczenia i wygłodzenia. Byli mordowani za uchybienia wobec regulaminu. Większość Żydów i jeńców sowieckich traktowana była wyjątkowo okrutnie. Szczególnie tragicznym momentem był luty 1945 roku i morderczy marsz śmierci ewakuujący więźniów. Przez obóz przeszło 125 tys. więźniów, z czego 40 tys. zmarło
Nigdy nie odbył się osobny proces prawny osądzający winy niemieckiego personelu zarządzającego obozem KL Gross-Rosen. Wszyscy skazani byli sądzeni indywidualnie lub zostali skazani za zbrodnie popełnione w innych obozach koncentracyjnych. Wielu zbrodniarzy z Groß-Rosen nigdy nie zostało osądzonych za swoje zbrodnie.
Po wojnie przez ok. 2 lata na terenie KL Groß-Rosen funkcjonowało tajne więzienie NKWD, którego dzieje nie zostały jeszcze należycie przebadane. Utrudniło to w dużym stopniu zachowanie archiwaliów i resztek materialnych po hitlerowskim obozie. Z tego też względu, mimo wielu prób środowisk więźniarskich nie było możliwe założenie muzeum przez dziesiątki lat po wojnie. Z zabudowań obozowych zachowały się dwa budynki, trochę drugorzędnych ruin i podmurówki baraków. Kamieniołom był dalej eksploatowany.
Dolny Śląsk jest usiany podobozami tego obozu. Więżniowie pracowali przy budowie kompleksu Riese.















Komentarze
Prześlij komentarz