Radio moja pasja.
Radio to jedna z moich pasji. Kiedy miałem 5 lat, siedząc w kuchni, do pustych garnków, które dawały odpowiedni pogłos, zbliżony do radiowego, komentowałem mecze polskiej reprezentacji. Później przyszedł niezapomniany rok 1982, w którym odbyły się piłkarskie Mistrzostwa Świata w Hiszpanii i zakochałem się w stylu komentowania Jana Ciszewskiego, mojego Mistrza. W 1991 roku trafiłem do radia, przez przypadek, bo towarzyszyłem koledze, który bardzo chciał się dostać. Ja wtedy bardziej myślałem o górach niż o radiu, ale dziwnym zrządzeniem losu ja się dostałem, a on nie. I tak trafiłem do redakcji sportowej Radia Kraków, gdzie poznałem kolejnego mojego Mistrza, od którego wiele się nauczyłem - redaktora Tadeusza Kwaśniaka. Od tego momentu mój pociąg do radia nie jechał, a pędził. Zmieniały się stacje, ale zawsze pozostawała chęć pokazania się Państwu z jak najlepszej strony.
Przez ten czas miałem przyjemność pracować w radiu jako:
Te funkcje dały mi przepustkę do świata, którego nigdy bym nie poznał, gdyby nie radio:
Przez te wszystkie lata miałem możliwość kreowania swojego świata na antenie radia i pokazać odrobinę siebie.
Dziś wiem już, że radio to nie zawód, to pasja, a może zawsze to wiedziałem...
Zobacz wywiad z Mariuszem Kusiem
Komentarze
Prześlij komentarz